O mnie

doktora antropologii kulturowej, adiunkta w IEiAK UAM, performerka fotograficzna, field recordist-ka.

16 sie 2012

Sekretny świat kierowców ciągników siodłowych

Do wysłuchania audycja z moim udziałem. Radio Tokfm, audycja Off Czarek prowadzone przez Cezarego Łasiczkę:

10 sie 2012

pauza w hamburgu

02.07.2012: nagrania z godzin pomiędzy 8.00 a 20.00. Hamburg. drugi dzień trasy spędzony na bezruchu i pauzowaniu. nagrania to fragmenty rozmów oraz monologów. pauzowanie tego dnia było efektem tego, że dyspozytorzy z firmy, w której pracuje mój kierowca niejako wydali nam nie tę naczepę co trzeba. w założeniach w naczepie powinniśmy mieć trzy samochody osobowe. tymczasem nasza naczepa była pusta. baza długo nie mogła dojść do tego "jak to mogło się stać". pierwsza część pauzy przypadała na teren firmy spedycyjnej przy Pinkertweg, gdzie do godziny 15.00 czekaliśmy na odwiezienie ramp rozładunkowych (dwóch metalowych zjazdów dla samochodów), by następnie przewieźć je na teren Oswaldkai Teminal na terenie portu. Tam zostały one odebrane przez innego kierowcy, który ciągnął naczepę z samochodami. Druga cześć pauzy (aż do godziny 6.00 dnia następnego) przypadała właśnie na parkingu przed wjazdem do Oswaldkai Terminal.

Photobucket

Photobucket

1. szum układu hydraulicznego ciężarówki zaraz po jej zaparkowaniu przy Pinkertweg



Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

2. ambiens placu firmy spedycyjnej NST przy Pinkertweg



Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

3. Początek pauzy przy Pinkertweg (nagranie z wewnątrz kabiny ciężarówki)



z oddali burczenie silników innych ciężarówek stojących na placu, ćwierkanie ptaków, stukanie palcami o kokpit, od 33 sekundy rozmowa: "- byśmy byli z 15 minut wcześniej, to może te rampy by jeszcze chapnął człowiek pierwszy (...) - to trzy mają tylko? - co? - to trzy maja tylko te rampy? - dwie! dwie sztuki, bo to, żeby auto po tym zjechało, nie? - to się rampy nazywa też? - noo... tee rampen. no rampen no... tak napisał - rampen abholen. zjazd. rampa-zjazd, nie? coś takiego. laden. no, czyli tę rampę.. tak jak mówiłem, że załadować. a abladen jest kurde jest tam na Schuppen 80, ale gdzie załadować te auta, to nie wiem. niby Mac przysłał, no ale przez Mateusza. to to on wiedział - Mateusz. ich problem."

4. Nie ta naczepa! (ambiens + monolog od 40 sekundy)



"jaja są! ci w NST w ogóle nic nie wiedzą. tego się pytam, bo on tego tę rampę stąd wziął. to jednak może tutaj też mieliśmy niby rampę wziąć, wiesz? le będą jaja jak myśmy przyjechali nie.. ale to co? tę naczepę nam kazali wziąć, nie? jeszcze zobaczę gdzieś tam dalej może..."

5. Rozmowa z dyspozytorem



"(...) zobaczymy czy Mateusz odbierze, bo jest nieskory do odbierania telefonów (...) cześć Mateusz! Jacek z tej strony. ja jestem w tym.. jestem w tym NST, ale tu są jakieś jaja ogólnie rzecz biorąc. bo ten... oni tu nic nie wiedzą o żadnych autach. to jest raz. a ja miałem tą naczepę wziąć tu przyjechać, prawda? i się tu ładować, czy tylko rampy stąd wziąć? (...) no! a... a...no nie! ja wziąłem rampę, tę co miałem wziąć, ale ona jest pusta!przyjechałem tu, bo myślałem, że tutaj są rampy i tutaj auta do załadunku, a tu aut nie ma, a w tej chwili i ramp nie ma, bo Holender tutaj przyjechał z autami i wziął. acha... no to tych ramp nie ma, bo Holender je załadował i pojechał... acha...no... acha..ale ja tutaj... no!...ja tu widzę, że tego tu gdzie leżały te te, to tylko jedna para była własnie. nic tam więcej nigdzie nie ma. no.ok.dobra. to ja tu stoję i czekam... [koniec rozmowy]... sss...całkiem cos innego jest. tylko, że widzisz nie wyjasnią człowiekowi, nie napiszą czy taj jak potrzeba - ładuj się! mamy wziąć tylko rampy i gdzieś będziemy się ładować. to prawdopodobnie tam właśnie się będziemy, gdzie mamy rozładunek ładować. to to to jest jakieś porąbane wszystko. no i dobrze. a ramp nie ma, bo Holender wziął i pojechał... idę zobaczyć może gdzieś tam jeszcze leżą."

6. niekończąca się pauza: dźwięk silników odjeżdżających ciężarówek, pstrykanie, piszczenie, syczenie, szumienie, ćwierkanie ptaków, przekładanie dokumentów, szepty kierowcy, westchnienia



Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

7. Polska obecność przed Oswaldkai Teminal: właśnie poznany polski kierowca, który zaparkował obok naszej ciężarówki puszcza mojemu kierowcy dwa utwory muzyczne - Przeżyj to sam lombardu w wersji live oraz Jolka, Jolka Budki Suflera.

Photobucket



Photobucket
Photobucket
>Photobucket
Photobucket

8 sie 2012

co dwa mózgi to nie jeden

01 lipca 2012: Padborg, Dania, ulica Kilen, baza firmy transportowej, w której realizowałam kolejne mobilne/translokalne badania terenowe (patrz. TRANSPORTODRONE). dzień pierwszy trasy. trzy nagrania z bazy zaraz po tym, jak wspólnie z moim kierowcą - kluczowym informatorem rozpakowaliśmy swoje rzeczy w ciężarówce, a której spędzimy następne trzy tygodnie. z tegorocznej trasy przywiozłam znacznie mniej nagrań fieldrecordingowych niż poprzednio. tym razem w ramach moich założeń metodologicznych nie były obecne elementy akustemologiczne. nie koncentrowałam się nie dźwięku, a nagrania, które przez jakiś czas będę tu umieszczała oraz uzupełniała materiałem wizualnym (foto, motion, tekst) stanowią wyłącznie dokumentację dodatkową służącą mi jako rodzaj lepiszcza pamięci. 01 lipca był dniem, w którym wraz z moim kierowcą przemieściliśmy się z Polski do bazy. Przemierzyliśmy drogi nr 30, 297, autostrady A18, A15, Berliner Ring, A24 w kierunku Hamburga, następnie zjazd B404, A21 w kierunku Lubeck, zjazd B205, A7 w kierunku Flensburga i Kilen, docierając do bazy przez Sonderjyske Motorvej, Tondervej i Omfartsvejen. Łącznie ruch zajął nam 756 kilometrów.

Photobucket

Photobucket
Photobucket
Photobucket

Do wysłuchani trzy nagrania, do których dołączam transkrypcje rozmów między mną a moim kierowcą. Nagrania pochodzą z godzin wieczornych (20.00 - 21.00). Wówczas już nasza ciężarówka została zawłaszczona. Przystąpiliśmy więc do zabaw sprzętowych. Rozmowy są cudownie banalne, a przez to także intymne. W jakimś sensie to kwintesencja wspólnego zamieszkiwania 3 metrów kwadratowych.

1. NAGRANIE PIERWSZE - AMBIENS KABINY CIĄGNIKA SIODŁOWEGO (siedmioletnie/"zajechane" Volvo FH 440). W tle Aphex Twin. Mnóstwo szeleszczenia, szurania, pykania, gniecenia plastikowych butelek, sapania i wzdychania. Poszukiwanie zapalniczek. Otwieranie schowków. Próba odnalezienia się we właśnie ustanowionym "porządku". Monolog mojego kierowcy.
Photobucket
Photobucket


(...) - gdzieś mi mama dała... [szuranie, pstrykanie] nową i nie wiem, gdzie wsadziłem...nigdy nie mogę znaleźć tych swoich... [szuranie] to jest moja kamizelka...czysta... tu niby kurczę widzisz... o! jest, łączy, ale... tylko na 24 jak jest włączone... [problem z jedną z nawigacji GPS]no i bądź mądry pisz wiersze [zgniatanie plastikowych butelek, szeleszczenie folią] ... o jejku jejku... a to jest... nie? straszne z tym przestawianiem [mowa o stopniu zagracenia kabiny] ... o! są worki...tu są worki, tu są worki, jeszcze tu są worki... [pstrykanie długopisem] ... dobra... ssss....hhhh... (...) musiał właśnie coś wymodzić.... a! ... cmok! nie sprawdziłem... (...) jest... [zakłócenie sygnału przez GPS]

2. NAGRANIE DRUGIE - ROZMOWA MIĘDZY MNĄ A KIEROWCĄ. Kombinacje i manipulacje z mikrofonem zewnętrznym, który pożyczyłam z Radia Merkury. Próbujemy dostosować zbyt wąski uchwyt Shure'a SM63LB do tzw. pistolecika Sony ECM-MS907. Perspektywa mikrofonu - oblepiamy go i szarpiemy nim. K = kierowca; A = ja



K: matko... tutaj... dobra...co ty robisz?!! zastrzelić chcesz mnie?!! hehe...
A: muszę wypróbować, który lepiej... po prostu działa...
K: który lepiej ściąga?
A: znaczy jeden i drugi jest dobry, tylko po prostu próbuję wyczaić jak... wiesz... w takim małym pomieszczeniu, nie? który jest lepszy... ten wydaje się lepszy, bo mniej szumi... tylko mam problem z pistoletem...
K: aaa... za luźny...
A: za luźny. muszę coś po prostu wykombinować, żeby tam powkładać...
K: plastra nakleić! chcesz? nawinąć?
A: noo właśnie... nie mogę zostawić na tym śladu. bo to nowiutki mikrofon z radyjka...
K: no tak... to nie można... to znaczy - nie! pierw nawinąć yyyy papier a potem to plastrem zategować. chcesz?
A: no
K: to zrobimy... będzie trzymał... potem wiesz....
A: jeszcze mam coś takiego... nie? taką szmatkę...
K: yyyyy!!!
A: to moje!
K: a skąd taką masz?!
A: z torby
K: ale fajne! bo to do okularów!
A: chcesz?
K: no! pokaż! to jest do okularów?
A: tak to jest do okularów, tylko ona jest zakurzona
K: a.... dobrze
A: mam jeszcze jedną do tego... bo ja tego używam do tego... no! mmmm no jak to się nazywa?.... do obiektywu!
K: do obiektywu? no i popatrz... widzisz? nakręć... dawaj...
A: tylko tu i tak lata... nie?
K: co?
A: tu i tak lata
K: ale jak się ściśnie, to nie będzie latać...ciasno zrób
A: no dobra... zobaczymy teraz, żeby wiesz...
K: noo... chcesz urwać już? no nie! no dobra... aaa to taka ciężka sprawa...
A: no bo to nie do tego
K: nie jest śliskie...
A: jeszcze za luźne
K: to się kręci
A: no właśnie... no dobra... spróbujemy
K: nie wsadzisz teraz... może być? dobrze?
A: yhm
K: no widzisz.... co dwa mózgi... to nie jeden! dobra... to moja sprawa teraz... ta nawigacja jest jednak do dupy
A: ale co z nią nie tak?
K: co?
A: co z nią nie tak jest?
K: nie można jej naładować... jest... cały czas.. trzeba, wiesz, podłączyć ten..., ale to mmm, ten gdzieś jak będziemy lecieć na... w dłużą trasę, którą znam, nie? na Francję już jak będziemy lecieć, to wtedy przełączę tutaj to się podłączy i ten... nawinę czegoś żeby to było wiesz - naprężone cały czas i może wtedy coś może się zrobi, bo tak to nie ma szans... ja se to wezmę, bo to to to jest fajne do tego... ja tu mam już taki zużyty. a to będziesz chciała do obiektywu, tak?
A: mam jeszcze jeden
K: masz jeszcze, tak? dobra (...) dobra... idę poszukam tego... tej naszej naczepy, żeby wiedzieć, gdzie rano podjechać... ten.. jaka to jest to naczepa...
A: a czekaj...


3. NAGRANIE TRZECIE - PUSTA NACZEPA. Wychodzimy z naszej ciężarówki i szukamy naszej naczepy. Z dokumentów wynika, że w naczepie będą trzy samochody z odzysku, które będzie trzeba zawieźć do portu w Hamburgu, skąd popłyną do Afryki (używa się wyłącznie silników z takich samochodów, są wykorzystywane w pompach studni; szybko się zużywają więc Europa masowo śle do Afryki złom z silnikami). W tym samym czasie nad Padborgiem pojawiła się tęcza.

Photobucket
Photobucket
Photobucket



K: wąsa masz jak hitler [to do mnie; w tym czasie miałam opryszczkę pod nosem, która w istocie wyglądała jak hitlerowski wąsik; później się okaże, że nawet z hitlerem na twarzy nie mogę się opędzić od seksistowskich tekstów oraz gestów w wykonaniu bałkańskich kierowców]
A: no...
K: nie masz pudru?
A: mam
K: ja też mam
A: to są buty z noskiem?
K: no! możesz deptać ile chcesz
[oczywiście skorzystałam z tej propozycji]
A: a nie są za duże na ciebie?
K: nie
A: aha, masz przydepnięte
K: znaczy trochę mogłyby być... tego... są różne... mam jeszcze takie same, ale takie... nie? [tzn. za kostkę] na zimę... 6284 (...)
A: z tobą idę!
K: co?
A: ja idę z tobą
K: gdzie?
A: no zobaczyć naczepę. no chcę sobie wypróbować jak to jest z przemieszczaniem się
K: jak się chodzi?
A: tak
K: o! jest! jest nasza! eee... zamknięte
[teoretycznie drzwi naczepy powinny być uchylone skoro miały się tam znajdować trzy samochody osobowe]... czekaj... zobaczę... kurwa! pusta! 6284... to nie! to będziemy tam ładować!
A: czyli samochody będą tam ładowane, tak?
K: tak, czyli tam będą samochody ładowane... tak jak z początku przypuszczałem...
[nazajutrz okazało się - już w Hamburgu - że dali nam (dyspozytorzy) nie tę naczepę, co trzeba...]