25.06.2011: około 19.00. przedpokój w moim mieszkaniu. cztery warkoczące, syczące, chrupiące suchą karmę koty. słychać ich oddechy. na samym końcu kotka, której nie ma na poniższej zamieszczonej fotografii zdenerwowała się na tyle, że nie tylko oprychała rekorder ale także mu przyłożyła pazurami. w tle dźwięki przejeżdżających tramwajów i samochodów.


Komentarze
Prześlij komentarz