O mnie

doktora antropologii kulturowej, adiunkta w IEiAK UAM, performerka fotograficzna, field recordist-ka.

12 lis 2009

oddanie kluczy do miasta: dziwne zabawki i tłum jest nie- do- wytrzymania

11.11.09: ulica Św. Marcina (plac przed Zamkiem, na rogu Kościuszki). około godziny 15.00. parada Świętomarcińska właśnie zakończona. zaczyna padać deszcz. tłum ludzi niemiłosierny. wieje mocny wiatr, który utrudnia nagrywanie. przestaję robić zdjęcia. nie ma takiej możliwości. jest za ciasno. udaje się jeden strzał.


do posłuchania pięć nagrań. dwa pierwsze to wstępna przemowa nie wiem kogo (być może był to prezydent miasta Ryszard Grobelny). Zaraz po niej na plac zamkowy wjeżdża na koniu Św. Marcin (w ogóle go w tym roku nie widziałam), następnie zostają mu uroczyście przekazane klucze do miasta Poznań. przemowa ma charakter moralizatorski. klucze wręcza Św. Marcinowi córka prezydenta miasta Karolina. ogólne przesłanie dla Poznaniaków: nakryjcie swymi płaszczami potrzebujących, tak jak kiedyś uczynił to Św. Marcin. tymczasem Poznaniacy puszczają w tłumie hasło: że blisko sceny rozdają chleb i rogale marcińskie za darmo. robi się zamieszanie.



ściągnij i zgeolokalizuj TU i TU

dwa kolejne nagrania to dźwięki zarejestrowane na stoisku z zabawkami ulokowanego na rogu ulicy Kościuszki. są to melodyjki wydobywające się z zabawek: ze świętego mikołajka siedzącego na reniferku (nogi reniferka ruszały się), z błyszczących kulek z ogonkami, które turlały się same oraz laleczki śpiewającej, gaworzącej i piszczącej i love you, i love you. laleczka w dość wykwintnej pozycji: pin-up rzekłabym.



ściągnij i zgeolokalizuj TU i TU

ostatnie nagranie wykonałam w trakcie wychodzenia z tłumu zgromadzonego wokół zamku. słychać przede wszystkim ludzi, którzy oglądają różności na stoiskach z gadżetami pamiatkowo-rozrywkowymi rozstawionymi przy ścianie budynku Wydziału Historycznego, banku aż po Hotel Lecha. na samym końcu wpisu biustonoszowy gratis pożyczony ze strony Gazety Wyborczej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz