Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą ćwierkanie

Poranek w Jiršovci

10.05.2016: poranek w Jiršovci na Słowenii na terenie agroturystki, w której nocowałam w drodze powrotnej z Dubrovnika do Poznania. Nagranie to przede wszystkim ptasie pieśni, ale słyszalne są także dźwięk ostrzenia kosy, piski małych kurek, parsknięcia koni, pokwikiwania świń i pomukiwania krów.

elemelki

30.05.2011: około 21.00. przy ulicy Ojca Żelazka. Krzaki za lodowiskiem 'Chwiałka' a w nich ćwierkające wróbelki-elemelki. w tle ruch uliczny.

ambiensy ze starego stadionu

12.05.2010: około godziny 20.00. Stary, zniszczony stadion im. Edwarda Szyca w północnej części Wildy. Stoi pomiędzy ulicami: Maratońską i Chwiałkowskiego. Obok patrząc od strony Parku Jana Pawła II znajduje się Targ Bema a po prawej teren należący do AWF-u. To była moja pierwsza wizyta w tym miejscu. W ogóle nie zamierzałam tam iść, sądziłam, że nie można tam wejść, taka ze mnie kiepska etnografka miasta. Obok stadionu znalazłam się z powodu olbrzymiego, gigantycznego namiotu cyrkowego. Cyrkowcy wybudowali w Parku małe miasteczko. Mają mnóstwo wielbłądów i słonia. Jednak tam wybiorę się innym razem. Będę ich błagać na kolanach, żeby mnie wpuścili na zdjęcia i nagrywanie dźwięków. Powracając do stadionu, to weszłam na jego teren na przeciwko Hotelu Sport. Przeszłam go dookoła górą. Jest fantastycznie zarośnięty, jednak od strony targu jest też najdobitniej mówiąc obsrany ludzkimi kupami i zaśmiecony wszystkim, czym można sobie wyobrazić. Nagrałam tam jednak przepiękne dźwięki, a miano...