Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą cisza

cisza

czerwiec 2011: nagrania, które zrealizował jeden z moich studentów Mateusz Nowak (IEiAK UAM, obecnie III rok studiów). Nagrania zostały wykonane w ramach ćwiczeń związanych z zajęciami Fakultatywnymi Antropologia dźwięku: Foniczne reprezentacje kultur, które prowadziłam wspólnie z Filipem Rogalskim w semestrze letnim w roku akademickim 2010/2011. Zapytałem kilku znajomych o ‘ciszę’ – jak ją rozumieją, gdzie w mieście ją odnajdują, oraz czy ją lubią. Spośród wielu ‘riserczów’ postanowiłem wybrać i nagrać kilka soundscape’ów z niektórych miejsc, które padły w odpowiedziach. 1. Jolanta (lat 55). „Lubię ciszę, ale nie na dłuższą metę. Cisza jest potrzebna, jako kontrast dla hałasu, jako odpoczynek od zgiełku, pracy. I nie chodzi o ciszę w rozumieniu braku jakichkolwiek dźwięków, tylko raczej braku ludzi. Ciszę znajduję w starych kościołach w centrum miasta, w ciągu tygodnia, kiedy nie ma tam wielu ludzi. Bardzo lubię ciszę lasu.” Wybrałem się więc do kościoła pw. Najświ...

w pociągu nad ranem

19.11.2010: około 6.00. dworzec główny we Wrocławiu. w pociągu jadącym z Poznania do Jeleniej Góry. w wagonie widmie z aż trzema współpasażerami. do niechronologicznego posłuchania trzy nagrania. pierwsze z nich to szum pociągu właśnie zjeżdżającego na boczny tor oraz głos pociągowego sprzedawcy kawy i herbaty. kiedyś w pociągach stojących na wrocławskim dworcu słychać było "piwo!piwo!piwoooo jaaaasne! piwo! piwo!" drugie nagranie to narastający dźwięk odjeżdżającego pociągu. ostatnie to cisza przerwana hałasem wygenerowanym w procesie łączenia wagonów. spałam przez całą drogę. wagon, w którym jechałam był widmem. oprócz mnie jechały w nim jeszcze trzy osoby. obudziłam się przed Marciszowem:

16 miesięcy wolności

31.10.2010: około 13.30. Stary Rynek obok poznańskiego Odwachu. dźwięk z instalacji multimedialnej będącej częścią wystawy Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych pt. "16 miesięcy wolności". nagranie jest mocno zanieczyszczone, ale postanowiłam je tutaj umieścić ze względu na ogólny ambiens, który wydał mi się interesujący: początek to fragment projekcji wideo, potem słychać specyficzną ciszę, na samym końcu zaś fragment rozmowy fotografujących się cudzoziemców. 31 października był bardzo dziwnym dniem: miasto niemal wyludnione. wszyscy zapewne wyjechali celebrować Dzień Wszystkich Świętych. po ulicach snuli się przede wszystkim studenci cudzoziemscy. w końcu słychać było inne języki niż polski.

automaty-czne ambiensy

21.10.2010: około 16.30 trzecie piętro budynku Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa przy ulicy Kutrzeby. dwa nagrania. pierwsze z nich to wibrujące buczenie automatów z napojami oraz słodyczami. drugie to ogólny ambiens holu: w tle buczenie owych automatów, windy, słychać kroki, głosy. jak dla mnie to przykład pewnego rodzaju ciszy.

domofony

25.09.2010: około 00.10. dwa nagrania dźwięków wydawanych przez domofony. jedno z nagrań to cichutkie pykanie, szumienie, klikanie domofonu w kamienicy przy ul. Różanej. domofon szumiał ponieważ ktoś nie odłożył dobrze słuchawki. drugie nagranie to wchodzenie do kamienicy przy ul. Górna Wilda (wpisywanie kodu do domofonu i otwieranie skrzypiących drzwi).

przed domem

22.08.2010: dwa nagrania z Górnej Wildy z perspektywy balkonu w kamienicy, w której mieszkam. jedno z nagrań pochodzi z około godziny 18.30, kiedy na niebie pojawiła się tęcza a z południa zaczęły napływać szare bujne chmury ciągnące ze sobą deszcz i burzę. jest to nagranie pewnego rodzaju ciszy. nie jest to dosłowna cisza, ponieważ słychać na nim dźwięki przejeżdżających ulicą samochodów. jednak dźwięk rozchodził się w bardzo charakterystyczny sposób - nie znam się na akustyce, ale z moich obserwacji wynika, że niskie ciśnienie atmosferyczne wpływa na to, w jaki sposób słyszymy oraz na rozchodzenie się fal dźwiękowych. dźwięk jest wówczas niski, przesuwa się niemal przy ziemi, jest stłumiony. dodatkowo tzw. cisza przed burzą spowodowała, że zniknęły dźwięki naturalne, które tworzą szumiące tło miasta (szum w mieście to nie tylko samochody, tramwaje, ludzie i pociągi, ale również wiatr, owady i ptaki). drugie nagranie pochodzi z około godziny 20.00 z dokładnie tego samego miejsca. po...

ambienty brico-depotyczne

05.12.09: między godzinami 17.00 a 18.00, sklep remontowo-budowlany Brico Depot przy ulicy Góreckiej. Do posłuchania sześć nagrań z wnętrza sklepu, który jest dość specyficzny pod względem przestrzeni dźwiękowej: jest to jeden z niewielu sklepów-marketów, w których nie ma muzyki. Słychać zatem bardzo wyraźnie pracę kasjerek, asystentów sprzedaży, kroki ludzi, rozmowy, upuszczane przedmioty, podnośniki, widlaki, wszelkiego typu maszyny elektryczne typu wagi do śrub czy gwoździ, dalekie buczenie wentylatorów, rozsuwanie i zasuwanie się drzwi wejściowych itd. dźwięk 1 : dział ze śrubami, gwoździami i wkrętami; słychać rozmowę mojego męża z asystentem sprzedaży na temat sposobu przymocowania bojlera do ścianki działowej; w tle pikanie zepsutej wagi do śrubek dźwięk 2 : nagranie z przedsionka Brico Depot, najpierw cisza, potem dźwięk otwierających się drzwi automatycznych oraz hałas koszyka na zakupy dźwięk 3 : ambient działu z zawiasami, kątownikami, zasuwami etc. sł...

buty w ikei

22.11.09: około godziny 20.00 sklep Ikea przy ulicy Szwajcarskiej (tzw. Franowo). króciutkie nagranie skrzypiących butów, które miał na sobie elegancko ubrany Pan oglądający meble kuchenne. spacerował bardzo powoli, towarzyszył mu dorosły syn. przestrzeń Ikei była tego dnia wyjątkowa: nie było w niej tłumów ludzi. Najprawdopodobniej dlatego, że był to środek tygodnia. Pierwszy raz spotkałam się z takimi pustkami w tym sklepie, a bywałam w nim o różnych porach dnia, roku, dniach tygodnia. dość dziwne wrażenie. dźwięk można ściągnąć i zgeolokalizować TU

cicha fryzjerka

23.09.09: około godziny 18.00, zakład fryzjerski przy ulicy Wodnej. w zasadzie jest to nagranie ciszy: słychać jedynie dźwięki spryskiwania wodą włosów klienta, którym był mój mąż oraz lakierem do włosów głowy manekina. w tle od czasu do czasu słychać głosy ludzi przechodzących ulicą (drzwi zakładu wychodzą bezpośrednio na Wodną a tego dnia były otwarte) wewnątrz znajdowały się dwie młode fryzjerki oraz jedna praktykantka, która przez cały czas stała bezruchu, nie robiąc ani jednej miny ani gestu. przyglądała się procesowi strzyżenia. pani/dziewczyna fryzjerka dokonująca strzyżenia była drobna, niska, miała na sobie obcisłe dżinsy, kolor jej skóry przypominał kolor chleba razowego (w zakładzie znajduje się także solarium z super, hiper lampami brązującymi). fryzjerka miała długie czarne włosy. druga dziewczyna fryzjerka zajęta była upinaniem fryzury na manekinowej głowie. w zasadzie spryskiwała ją tylko i wyłącznie lakierem do włosów oraz gładziła dłońmi. zakład jest dość duży: zna...

ambience poznańskiej słoniarni

20.09.09: około godziny 18.00, niedziela. jestem w poznańskim Nowym Zoo. Zoo wypełnione jest po brzegi rodzinami: mamy, tatusiowie, dzieci w wózkach, dzieci na rekach, dzieci prowadzone za rączki, dzieci biegające. większość dorosłych je lody, hamburgery, hot-dogi, popija piwko, pali papierosy. wszyscy bez wyjątku fotografują. okazuje się, że w zoo wcale nie słychać zwierząt, lecz ludzi. słychać śmiechy, krzyki, płacz, rozmowy, szum zachwytu lub obrzydzenia. jestem w słoniarni, w której mieszka sławny słonik gej. zdaje się, że mieszka razem z trzema innymi słonikami. żadnego nie widać. schowały się. ludzie są niepocieszeni. gdzie te cholerne słonie? jedzą? śpią? wchodzę do wnętrza słoniarni. znajduje się w niej kilkanaście osób. hala jest wielka: udało mi się a raczej mojemu przyjacielowi rekorderowi uchwycić tę przestrzenność. w tle słychać głosy ludzi, kroki, szum wody ze zbiornika znajdującego się wewnątrz słoniarni. dźwięk do ściagnięcia oraz geolok...

organowe wprawki

26.08.09: ulica Gołębia, wewnątrz kościoła farnego, około godziny 17.00. Dźwięk organów: nie jest to fragment koncertu, raczej wprawek organowych, ćwiczeń. W kościele znajdowało się kilkanaście osób, z których niemal wszystkie fotografowały wnętrze. Wyszłam w momencie, kiedy do Fary weszła grupa niemieckojęzycznych turystów. dźwięk można ściągnąć i zgeolokalizować TU