Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą studia

collegium historicum: dwie przestrzenie

15.11.2010: między 13.30 a 14.00. nagrania z budynku Wydziału Historycznego UAM przy ulicy Św. Marcin. efekt czekania na zakończenie Rady Wydziału, po której miałam się stawić w celu nadania mi tytułu doktora. nie wytrzymałam. wróciłam do domu około godziny 15.00. nie lubię w ten sposób marnować czasu. nie lubię snuć się i przestępować z nogi na nogę. zresztą cała ta celebracja wywoływała u mnie rodzaj napięcia nie do wytrzymania. nie lubię być w miejscach, w których patriarchalność i biurokracja jest aż tak wydatna. PRZESTRZEŃ PIERWSZA: AMBIENS NIESKRYTY dwa nagrania: jedno z nich wykonałam około 13.30 zaraz po przyjściu na Wydział. dokładniej zaś jest to rejestracja gwaru wytworzonego przez czekających pod salą im. Łowmiańskiego (pomiędzy parterem a pierwszym piętrem) w większości młodych doktorów, moich kolegów z historii i archeologii. na plan pierwszy wybija się jednak niski, bardzo charakterystyczny kobiecy głos. nagranie drugie pochodzi z piętra trzeciego. wykonała...

studenci pedagogiki

07.11.2010: około 13.00. gwar wytworzony przez moich studentów w trakcie przerwy między wykładami. są to głosy studentów (w 99% studentek) pedagogiki. nagranie wykonane z jednego końca wielkiej sali wykładowej (mieści się w niej prawie 200 osób). ulica Kutrzeby, Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. trzecie piętro nowego budynku (na poniższej mapie jeszcze go nie ma).

prawie jak w kościele

O FONICZNYCH PODOBIEŃSTWACH INAUGURACJI ROKU AKADEMICKIEGO i MSZY ŚWIĘTEJ: 06.10.10: między 11.00 a 12.00 aula Uniwersytetu im. A. Mickiewicza przy ul. Wieniawskiego. Inauguracja roku akademickiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego. teraz niestety wyjdzie na jaw moja ignorancja. odkąd zostałam studentką UAM w 2001 roku moja noga nigdy nie stanęła w progach tejże auli. nigdy nie uczestniczyłam w żadnych inauguracjach, żadnych absolutoriach. celebracje, jakiekolwiek by nie były i do czegokolwiek miałby się nie odnosić paraliżują mnie, doprowadzają do poczucia zażenowania i dyskomfortu, z którym sobie nie radzę. jednak... dzisiaj stało się! byłam, uczestniczyłam w inauguracji jako obserwatorka. wiąże się to z moimi badaniami dotyczącymi studentów Tajwańskich Uniwersytetu Medycznego. Byłam zainteresowana tym, na ile uwzględnia się w takiej uroczystości studentów anglojęzycznych. Teraz rozumiem dlaczego studenci amerykańscy oraz kanadyjscy uważają niektórych wykładowców...