10.07.2010: około 20.50. ulica Wierzbięcice na poznańskiej Wildzie. przy kasach w sklepie Biedronka, który barbarzyńsko został ulokowany w dawnym kinie "Wilda". pamiętam to kino - istniało jeszcze kiedy przyjechałam do Poznania. Nagranie jest dość ciekawe, ponieważ stanowi bardzo nietypowy soundtrack dla sklepu typu supermarket. przede wszystkim w sklepie było bardzo cicho, a Biedronka chyliła się ku zamknięciu (zamykają o 21.00). stałam przed jedną z działających jeszcze kas, którą obsługiwał młody chłopak. rozsuwane drzwi Biedronki były cały czas otwarte stąd dominacja dźwięków dochodzących z zewnątrz: szczekający pies trzymany na smyczy przez kogoś czekającego na schodach prowadzących do sklepu, dudnienie przejeżdżającego tramwaju. Słychać też typowe dla sklepu dźwięki takie jak: piknięcia czytnika cen, pakowanie zakupów, pytania zadawane przez kasjera (o drobne, o torebkę), kroki ludzi przesuwających się w kolejce. W Biedronce tej znajduje się (po prawej stronie drzwi w...